Szkolne Koło Reporterskie
Listopad to miesiąc zadumy, refleksji i pamięci o zmarłych. Właśnie wtedy szczególnie bliska staje się nam tematyka śmierci, winy i kary, tak ważna w epoce romantyzmu. Romantycy wierzyli, że istnieje więź między światem żywych i umarłych, a dusze zmarłych mogą powracać, by przekazać ludziom ważne prawdy moralne. Jednym z najważniejszych dzieł tego okresu jest dramat Adama Mickiewicza „Dziady” cz. II, ukazujący ludowy obrzęd przywoływania duchów.
W ramach działań szkolnego koła reporterskiego, uczniowie pod kierunkiem p. Bożeny Żak-Fudalewskiej i p. Aleksandry Lipiec postanowili nagrać wywiady z duchami z „Dziadów”, łącząc tradycję z nowoczesnością. Panował nastrój tajemnicy i skupienia. Na stole przykrytym czarnym obrusem ustawiliśmy ziarno, chleb, miód, dzban z wodą – symbole ofiary dla dusz zmarłych. Na głównej ścianie widniał podświetlony krzyż okryty bluszczem. W tle słychać było szum wiatru, modlitwy i bicie dzwonów, co dodawało całości grozy i mistycyzmu. Owe efekty dźwiękowe i montaż nagrania to zasługa p. Zdzisława Radkiewicza, za co serdecznie dziękujemy.
Z półmroku, przy pojedynczych dźwiękach dzwonu, z zapaloną w dłoni świecą spektakl rozpoczął narrator, by po chwili oddać głos uczniowi prowadzącemu wywiad z Guślarzem – przewodnikiem obrzędu. W tle brzmiały mroczne słowa modlitwy - „Święty Boże…”
Przy lekkich podmuchach wiatru jako pierwsze pojawiły się duszki dzieci – Józio i Rózia. Ich głosy, lekko zniekształcone echem, brzmiały jak z innego świata. Opowiadały o swoim krótkim życiu, w którym nie zaznały cierpienia ani bólu. Ich słowa przypominały, że bez trudności nie można poznać prawdziwego szczęścia, a tylko ci, którzy zaznali goryczy, mogą cieszyć się słodyczą nieba.
Kolejnym rozmówcą był Zły Pan. Wraz z jego pojawieniem się mogliśmy usłyszeć wichurę, brzęk łańcuchów, skrzypienie drzwi, co wzmocniło wrażenie grozy. Duch przyznał się do winy – za życia był okrutny i obojętny na ludzkie cierpienie, dlatego po śmierci został skazany na wieczny głód i pragnienie. Jego los przypomina, że każdy zły czyn rodzi karę, a sprawiedliwość dosięga człowieka nawet po śmierci.
Na końcu, w wianku z polnych kwiatów zjawiła się Zosia – lekka i zwiewna dziewczyna, która nie znała miłości ani troski. Jej głos był delikatny, a w tle słychać było ciche dzwonki. ,,Miłość to dar, którego nie wolno lekceważyć” – stwierdza. Jej historia uświadomiła nam, że obojętność wobec świata i ludzi także jest winą, która nie pozwala duszy zaznać spokoju.
Dzięki efektom dźwiękowym udało się stworzyć prawdziwie romantyczny, mroczny, tajemniczy nastrój. Duchy z „Dziadów” przypomniały nam, że człowiek sam odpowiada za swoje czyny, a kara i nagroda są nieodłącznymi elementami ludzkiego losu. Obrzęd zakończyliśmy zgaszeniem świec przez Guślarza. W ciszy słychać było jeszcze echo modlitwy i szmer wiatru, jakby duchy wracały do swojego świata.
Udział w nagraniu „Dziadów” był dla nas niezwykłym doświadczeniem. Dzięki tej pracy mogliśmy lepiej zrozumieć świat romantyzmu i przesłanie Mickiewicza o odpowiedzialności za własne czyny. To wydarzenie nauczyło nas, że pamięć o zmarłych i refleksja nad dobrem i złem są nadal aktualne, nawet we współczesnym świecie.
Uczniowie mieli okazję wykazać się umiejętnością gry aktorskiej, sztuką przeprowadzania wywiadów.
Serdecznie dziękujemy Rodzicom i Uczniom za zaangażowanie w to przedsięwzięcie.
B.Żak-Fudalewska
Film "Dziady"(otwiera się w nowej karcie)

